rozmiar tekstu: A A A drukuj:

Artykuły » narkomania

Kilka chwil odlotu i lata koszmaru - tak w dużym skrócie można opisać większość narkomańskich historii. Narkomania jest chorobą, która zaczyna się niewinnie, ale już niedługo potem oczami wyobraźni można zobaczyć siebie samego w grobie.

To lata zatracania w sobie człowieczeństwa, staczania się na samo dno. Powoli, krok za krokiem, oddaje się narkotykom wszystko to, co się posiada. Narkoman przez długi czas nie chce się leczyć, nawet gdy dostrzeże swoje uzależnienie, to jest mu obojętne wszystko poza tym, że musi zdobyć koleją działkę. Jego życie to wegetacja, organizm odmawia mi posłuszeństwa, musi zmagać się z różnego typu chorobami, wielokrotnie przechodzi żółtaczkę, zapalenia żył i wątroby. Cały organizm umiera, cierpi ciało, dusza i umysł. Narkoman staje się drażliwy, wybuchowy i nerwowy, a stany pobudzenia występują u niego na przemian ze stanami przygnębienia i depresji. Wraz ze zmianom stanu zdrowia i psychiki, zmienia się też sam ich wygląd. Następuje spadek masy ciała, pojawiają się kłopoty z cerą, narkoman przestaje dbać o higienę. Często nie przeszkadza im nawet wielogodzinne leżenie w wymiocinach...

Potem przychodzi etap ciągłego obiecywania samemu sobie i bliskim, jeśli jeszcze się nie odwrócili, że podejmie się próbę leczenia. Nawet jeśli tak się stanie, to kolejne porażki odbierają wiarę na lepsze jutro, na przeżycie. Bo odzyskanie dawnego życia jest już praktycznie niemożliwe.

Narkoman to wrak człowieka, który znalazł się na samym dnie. Tylko niewielu uda się od niego odbić...